sobota, 4 stycznia 2014

"Moje Kilimandżaro" - losy niepełnosprawnych, wspomnienia


  

Gatunek: - autobiografia, pamiętnik
 Ilość stron: 368

 


Książka „Moje Kilimandżaro” to zbiór kilkunastu historii opisywanych przez osoby niepełnosprawne. Można powiedzieć, że są to bardziej lub mniej rozwinięte biografie ich życia. Przedstawiają one życie ludzi, którzy zmagają się z różnego rodzaju chorobami, które w mniejszym czy większym stopniu utrudniają im funkcjonowanie w życiu codziennym oraz nierzadko dyskryminują jako jednostkę w społeczeństwie. Mimo tego, te osoby wykazują się niezwykle wielką siłą ducha i częściej w zdecydowanie większym i głębszym sensie dostrzegają uroki, piękno i sens życia niż zdrowa osoba. Nie znaczy to jednak, że nie mają oni chwili słabości. Historie zawarte w tej książce są bardzo prawdziwe i wartościowe pod względem moralnym. Osoby, które je pisały zwyczajnie opisywały swoje życie i doświadczenia, wzloty i upadki nie oszczędzając przy tym na własnych wnioskach i refleksjach. Jednak to, co jest według mnie jedną z kluczowych kwestii w tych historiach to fakt, że Ci ludzie do samego końca i w większości momentów w swoim życiu wykazywali się wielką nadzieją, niezłomnością ducha i swoistym optymizmem, którego brakuje wielu zdrowym osobom, i które powinny się zdecydowanie w to wzbogacić. Mimo tego, że historie te są niekiedy bardzo wstrząsające to czytając je, osobiście nie odniosłam wrażenia, aby ich autorzy zanadto się nad sobą użalali i o ile w niektórych przypadkach było to dla mnie zrozumiałe to muszę przyznać, że były pewne momenty i pewne historie gdzie było to dla mnie naprawdę wielkim zdziwieniem, że ktoś jest tak silny i z taką mocą potrafi trzymać się optymistycznych aspektów życia pomimo ciągłych przeszkód rzucanych przez los. Wówczas Ci ludzie naprawdę wzbudzili we mnie uznanie i sprawiał mi radość fakt, że swoją osobą i postępowaniem pokazują iż cokolwiek by się nie działo to trzeba mieć nadzieje na lepszy czas, że nie można się poddawać.

Znajdziemy tam historie najczęściej z drugiej połowy XX wieku. Od tego czasu medycyna nieco się zmieniła jak i w jakimś sensie polskie realia, jednakże uważam, że jest do bardzo duży plus tej książki, bo ja osobiście niespecjalnie jestem fanką jakichkolwiek opowieści czy historii dziejących się w aktualnych czasach.

Wielka szkoda, że książka jest tak ciężko dostępna, przez co pewnie mało osób się z nią zapozna… Jak dotąd nie spotkałam jej jeszcze nigdzie, gdzie można by ją kupić, a swoją dostałam.

Niemniej uważam, że każdy powinien wydać sam opinię na jej temat, ponieważ - „Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie.” oraz "Pozostawanie w niepełnosprawności - trwałe lub długookresowe - skłania do dostrzegania pewnych praw egzystencjalnych, do których nie dochodzi na ogół jednostka pełno czy przeciętnie sprawna, lub które nie jawią się one jej jako idee tak bardzo godne uwagi".
Z tego też powodu wydaje mi się, że każdy człowiek nieco inaczej odbierze treść i przekaz niniejszej książki.

13 komentarzy:

  1. Bardzo kiepsko dostępna - w ogóle wcześniej o niej nie słyszałam. To zupełnie nie moja tematyka, ale cieszę się niesamowicie, że został poruszony temat tabu.
    Ps.: Z tego co wiem w tekstach publicystycznych błędem jest pisanie wielką literą "Ci" itd. Tym bardziej jest to niezrozumiałe, gdy nie zwracasz się do nich bezpośrednio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja na ogół nie czytam takich książek, jednak lubię czasem zrobić wyjątek i przeczytać coś zupełnie innego.
      Dzięki za uwagę, bo nie zauważyłam tego, "Ci" zmienia mi się automatycznie. :)

      Usuń
  2. i jak, kupiłaś puder lovely?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy blog, bede tu czestym gosciem : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm ciekawie zapowiada się ta książka... chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa recenzja, chyba sama sięgnę po tą książkę

    http://xfitandfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja obecnie czytam Rebeliant Marie Lu, polecam :)
    Odwiedź i mnie czasem ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jej, ale zaciekawiłaś mnie.
    Cieszę się,że tu trafiłam- będę zaglądać częściej:)

    OdpowiedzUsuń

.

.
Online